Krótko po północy patrol z Los Angeles zobaczył auto jadący wężykiem jedną z głównych arterii Hollywood. Po krótkim pościgu policjanci zatrzymali samochód.
Okazało się, że za kółkiem siedzi nie kto inny jak blond-dziedziczka. A obok niej... córka piosenkarza Roda Stewarta - Kimberley. Paris bełkotała i miała mętny wzrok. Po badaniu alkomatem niezbicie wyszło, że Hiltonówna porządnie popiła.
Po przesłuchaniu policjanci wypuścili Paris za kaucją. Jaką? Tego nie wiadomo. Pewne jest jednak, że problemów nie uniknie. To nie pierwszy raz, kiedy miała kłopot z prowadzeniem samochodu: w czerwcu spowodowała stłuczkę.
Teraz - za jazdę na "podwójnym gazie" - czekają ją trzy miesiące pod opieką kuratora i utrata prawa jazdy. A jak dobrze pójdzie, to największa imprezowiczka Los Angeles będzie musiała... pójść na odwyk. Może to ją nauczy pokory?!