Dziennik Gazeta Prawana logo

Policja chciała zataić antysemicki atak Gibsona

12 października 2007, 13:26
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Bali się Mela Gibsona i przygotowali "uładzoną" wersję raportu z jego zatrzymania. Jest krótszy i nie ma w nim słowa o antysemickiej paplaninie pijanej gwiazdy. Właśnie trafił do mediów.

Aktora zatrzymała drogówka, gdy swoją limuzyną na prostej drodze jeździł od krawężnika do krawężnika. Nie dość że był pijany, to jeszcze naubliżał gliniarzom, zwyzywał Izrael i obraził Żydów. Informacja o jego wybryku przetoczyła się przez media i jego karierze niczym wałek po świeżym cieście. Światek filmowy odciął się od niego. Wszystko to mogło wyglądać inaczej, bo policja planowała zataić większość zdarzenia.

Gdy Gibsona przywieziono na posterunek i oficer dyżurny przeczytał opis aresztowania Australijczyka, przeraził się. Postanowił, że lepiej zabezpieczyć się i przygotować inną, złagodzoną wersję raportu. Taki dokument powstał i choć policja go nie wykorzystała, trafił do mediów.

Poproszona o komentarz policja przyznała, że obawiano się, iż autor "Pasji" swoim obraźliwym atakiem na aresztującego go oficera policji wzbudzi większe kontrowersje niż jego film o śmierci Jezusa Chrystusa. I mieli rację.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj