Madonna znów szokuje. Królowa pop przyjęła zwyczaje brytyjskiej szlachty. Do swojej angielskiej posiadłości sprowadziła tysiące bażantów. I chce je... wystrzelać.
Ekolodzy są wściekli. "Ona myśli, że jak kupi posiadłość, to od razu staje się arystokratką i może polować" - grzmi Andrew Tyler, szef fundacji "Pomoc zwierzętom". Już zapowiedział, że obrońcy zwierząt będą pikietować przed bramą jej posiadłości. Co więcej, żaden szanujący się ekolog nie kupi ani jednej jej płyty.
Tyle że gwiazda nic sobie z tych gróźb nie robi. W swej posiadłości trzyma ok. 30 tys. bażantów, do których w wolnych chwilach strzela. Na polowania często przyjeżdża Brad Pitt i inne hollywoodzkie gwiazdy. A jeśli ktoś chciałby im towarzyszyć, to nie ma żadnych problemów. Wystarczy... 20 tys. funtów (ok. 120 tys. zł) i można wziąć udział w polowaniu z gwiazdami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|