Archeolodzy wprost błagali królową, by ta pozwoliła im kopać w swych zamkowych ogrodach. Tam jeszcze nigdy nie było żadnej ich ekipy. A naukowcy podejrzewali, że królewskie trawniki skrywają wiele pamiątek. Wreszcie Elżbieta II pozwoliła zrujnować kilkusetletni zabytek.
Okazało się, że to była dobra decyzja. Bo po kilku tygodniach kopania archeolodzy dogrzebali się prawdziwego hitu. To olbrzymia sala, do której w XIV wieku król Edward III przeniósł okrągły stół. Mało tego, w ruinach naukowcy odnaleźli drewno, które musi pochodzić z legendarnego mebla.
To przełom w brytyjskiej historii. Wreszcie udało się potwierdzić, że król Artur i jego rycerze istnieli naprawdę, a nie, że opowieści o nich to tylko legendy.