Twórca "Pasji" wychodzi z nocnego lokalu pod rękę z dwiema blondynkami i butelką whiskey. Zatacza się, wulgarnie wyzywa chłopców parkingowych, bluzga o "Żydkach", wsiada do białego lexusa i odjeżdża. Chwilę później zatrzymuje go policjant, którego pochodzenie ujawnia noszony zamiast munduru strój chasyda.
Antysemickie bluzgi u "Hebrajskiego Młota" nie przejdą. Działający pod tym pseudonimem bohater komedii o przygodach dzielnego gliny z gwiazdą Dawida na odznace strzela Gibsonowi w głowę. Krew rozbryzguje się na szybie w kształcie sześcioramiennej gwiazdy. Taki opis pierwszej sceny filmu "Hebrajski Młot 2: Młot vs. Hitler" wypłynął do internetu razem z fragmentem scenariusza.
Sequel powstanie, lecz nie jest pewne, czy 50-letni aktor zagra w nim samego siebie. Niektórzy obserwatorzy życia Hollywood spekulują, że mimo kontrowersyjnego charakteru sceny Gibson może się zgodzić. W końcu ma w niej zostać uśmiercony...