Dziennik Gazeta Prawana logo

"Tak" na biegunie - to jest to!

12 października 2007, 13:24
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Urzędnik smętnie klepie formułkę, w głośnikach brzęczy marsz Mendelsona. Nuda! Narzeczeni mówią: dość! Chcą, by śluby były ekscytujące. Dno oceanu, biegun, karetka pogotowia - to jest w modzie!

Taki ślub będzie niezapomniany i zaskoczy gości. Zakochani puszczają więc wodze fantazji i wymyślają na miejsca ślubu coraz dziwniejsze scenerie.

Gdy kilka dni temu na ulicach Szczecina pojawił się kordon karetek pogotowia, wszyscy myśleli, że w mieście była katastrofa. A była to kawalkada samochodów weselnych. Jeden z sanitariuszy ożenił się i ruszył na wesele w asyście czterech wyjących i błyskających ambulansów. Gdy jechały z kościoła do domu weselnego, wszystkie pojazdy ustępowały im z drogi.

Jeszcze bardziej ekstremalne miejsce na zaślubiny wybrali pewni narzeczeni z Chin. Powiedzieli sobie "tak" wysoko nad ziemią, w gondoli balonu!

Modne jest też pobieranie się pod wodą. Warunkiem jest tylko ciepła woda, by młoda para oraz duchowny nie zmarzli. A kto lubi liczne towarzystwo, może, jak pewna brytyjska para, ożenić się w supermarkecie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj