Dziennik Gazeta Prawana logo

Na setne urodziny dostał dzień wolnego

12 października 2007, 13:24
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Przymusowy dzień wolnego - taki prezent dostał od swojego brytyjskiego szefa mechanik Buster Martin. Okazja nie byle jaka. Właśnie skończył... 100 lat.

Wolne dostali też jego koledzy z firmy. Wszystko po to, by mogli zorganizować Martinowi urodziny z prawdziwego zdarzenia. Zebrali kilkuset znajomych i na londyńskim stadionie Stamford zorganizowali fetę. W prezencie solenizant dostał specjalnie dla niego wykonaną koszulkę z emblematem "Buster 100".

Martin nie mógł opanować wzruszenia. I zapowiedział, że będzie pracował do... 125. urodzin. Zmęczenia nie czuje. Jak sam twierdzi, najgorsza byłaby nuda. Raz co prawda przeszedł na emeryturę, ale wytrzymał zaledwie trzy miesiące. Nie mógł jednak wytrzymać i zatrudnił się na pół etatu w warsztacie.

"Gdybym nie pracował, byłbym najbardziej stetryczałym staruszkiem, jakiego świat poznał. Dlatego na emeryturę długo nie przejdę" - tłumaczył kolegom Martin, wychylając urodzinowy kufel piwa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj