To dopiero koszmar ze snu każdego prezentera: wyjść na chwilę ze studia z włączonym mikrofonem i zakłócić prywatną rozmową orędzie prezydenta. To właśnie przydarzyło się Kyrze Philips z CNN.
Cała Ameryka zamiast przemówienia Busha o rocznicy "Katriny" usłyszała, że Kyra ma wspaniałego męża, a jej szwagierka jest szalona. Jednej z najlepszych amerykańskich prezenterek dopiero po kilku minutach ktoś powiedział, że ma włączony mikrofon.
Ale mleko już się wylało. Z telewizji CNN śmieją się internauci ze Stanów, a dowcipy o całej sytuacji poszły już na cały świat.
Na razie nie wiadomo, co spotka pechową dziennikarkę. Ale jedno jest pewne. Teraz już raczej przerw nie będzie sobie robić. A jeśli będzie musiała wyjść, to upewni się, że zostawiła mikrofon.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|