To, że aktorki idą do łóżka z reżyserami, żeby wystąpić w filmie, to w Hollywood oczywiste. Okazuje się, że są inne sposoby. Charlize Theron, gwiazda "Potwora", upijała reżyserów.
"Upijałam ich tak, że ledwo wstawali. Byli tak wstawieni, że obiecywali mi role. Następnego dnia przypominałam im o obietnicach" - wyjawiła gwiazda. Dla niej to był o wiele lepszy sposób zrobienia kariery niż chodzenie do łóżka z każdym producentem.
"Oni mieli pełno dziewczyn, które zrobiłyby dla nich wszystko. A ja byłam jedyną, która się tak nie zachowywała. Dlatego zwracali na mnie uwagę" - opowiada aktorka.
To jednak niejedyne pikantne szczegóły z przeszłości aktorki. Przyznała też, że po kilku filmach chciała się powiesić. Bo jak się zobaczyła na ekranie, to była pewna, że już gorzej nie można było zagrać.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|