Dziennik Gazeta Prawana logo

Płyta Paris Hilton to klapa

12 października 2007, 13:23
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Romans dziedziczki hotelowej fortuny ze śpiewaniem okazał się porażką. Debiutancki album Paris Hilton "Paris" zalega i obrasta kurzem w sklepach muzycznych.

Ciekawe, co najbardziej zniechęca ludzi do kupienia płyty Paris Hilton. Może sam wyszukany tytuł - "Paris"? Może to być również pierwszy singel "Stars are blind", który dowodzi, że natura nie obdarzyła Hiltonówny jakimś niezwykłym wokalem.

A sam teledysk do tej piosenki to niemalże kopia klipu Chrisa Isaaka "Wicked Game". Gwoździem do muzycznej trumny dla Paris jest też fakt, że milionerka wcale nie koncertuje. Bo nie umie jeszcze na tyle dobrze śpiewać i tańczyć, żeby stanąć twarzą w twarz z publicznością.

No i są efekty... w sprzedaży. W pierwszym tygodniu album Paris kupiło tylko 75 tysięcy fanów. A to bardzo słabiutko. Dla porównania płytę Christiny Aguilery w tym samym czasie kupiło ponad cztery razy więcej ludzi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj