Dziennik Gazeta Prawana logo

Hiszpańskie miasteczko znów pływa w keczupie

12 października 2007, 13:23
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Trzy, dwa, jeden i... hiszpańskie miasteczko Bunol tonie w keczupie! Zakończyła się coroczna bitwa na świeże pomidory. Jak zwykle, trzeba było w sosie brodzić po kolana.

To prawdziwa bitwa. Walczą dziesiątki tysięcy ludzi. Każdy z każdym. Nie ma przyjaciół. Są tylko wrogowie. Przynajmniej są nimi ci, którzy jeszcze nie mają na sobie śladu pomidora. Bo o to w tym właśnie chodzi. Ani jeden z uczestników "tomatiny" nie może pozostać czysty. Wszyscy muszą być po uszy utaplani w czerwonej, pomidorowej mazi.

I tak już od 66 lat! Bo tyle już ma tradycyjne święto tego południowo-hiszpańskiego miasteczka. A zaczęło się niewinnie od drobnego sporu między dwoma handlarzami pomidorów, którzy konflikt postanowili wyjaśnić w honorowym pojedynku na warzywa. Ale sporu nie załatwili, bo do bitwy przyłączyli się mieszkańcy miasteczka. I tak już zostało.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj