Dziennik Gazeta Prawana logo

Szkotom nie grozi śmierć w hrabstwie York

12 października 2007, 13:23
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Przyrzekam uroczyście, że nie zastrzelę Szkota" - takie oświadczenie podpisują mieszkańcy brytyjskiego hrabstwa York. Po co? Żeby zdobyć pieniądze na walkę z seksualnym wykorzystywaniem dzieci.

Ewan i Gill Main twierdzą, że jak z listą podpisów dotrą do stolicy Szkocji - Edynburga, tamtejsze władze wesprą ich fundację. Skąd pomysł? W hrabstwie York wciąż obowiązuje średniowieczne prawo, które zezwala strzelać do Szkotów z łuku zza murów miasta. Według małżeństwa, taki "pokojowy pakt" zadziała na szkockie sumienia i otworzy ich portfele.

Każdy podpis pod prośbą o wsparcie dla fundacji musi zawierać honorowe przyrzeczenie o unikaniu zabijania Szkotów, a także szczere zaproszenie mieszkańców Szkocji do Yorku. Do Edynburga chcą dotrzeć pod koniec września. Miejmy nadzieję, że im się uda. Przynajmniej jeden konflikt z głowy, i to w szczytnym celu!

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj