Dwulitrowy turbodiesel, 19-calowe alufelgi i opływowy kształt, a w środku prawdziwy kosmos - elektroniczne zegary, podświetlone na niebiesko. Tak wygląda nowe dziecko niemieckiego koncernu.
Do środka zmieści się tylko dwóch pasażerów. Ale to przecież nie ma być pojazd na rodzinne wycieczki na piknik, tylko prawdziwy demon szos, który wszystkie inne auta zostawi daleko w tyle.
Na razie nie wiadomo, ile pojazd bedzie kosztował, ani co zostanie z projektu inżynierów, gdy w 2008 iroc wjedzie do produkcji seryjnej.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
