"Myślałem, że on wpłynął na metę uśmiechnięty ze zwycięstwa" - mówi jeden z przyjaciół Osipowa. Wkrótce okazało się, że jest
inaczej. Sędziów zaniepokoiła podejrzana radość pływaka i kazali mu wyjść z wody. Początkowo odmawiał, wkrótce jednak nie miał wyjścia i musiał się wynurzyć.
Okazało się, że ma rozpięty kombinezon, a jego "partnerka" nosi widoczne ślady "używania". Sprawa trafiła do organizatora wyścigu Dimitrija Buławiniewa.
Ten jasno wskazał na punkt regulaminu, który mówi, że "lalka może być użyta tylko do pływania" i zdyskwalifikował Osipowa.
Wyścig "Bąbelkowej Baby" odbywa się od 2003 r. w rzece Vuoka, niedaleko Sankt Petersburga. Zawodnicy muszą przepłynąć 1200 metrów w lodowatej i szybko płynącej wodzie, trzymając się dmuchanej lalki z sex shopu. Zwycięzca może zabrać lalkę do domu.