Kogo jeszcze nie zdenerwował telefon komórkowy? Na pewno do cierpliwych nie należy Fin Lassi Etelaetalo. Właśnie po raz siódmy wygrał mistrzostwa świata w rzucie komórką.
Wynikiem nie pogardzili by prawdziwi olimpijczycy. Jego telefon poszybował aż 89 metrów i roztrzaskał się na drobne kawałki na parkingu w fińskim miasteczku Savonlinna. Choć rzutem Fin zawody wygrał - pobił m.in. Belgów, Niemców i Holendrów - w pełni zadowolony nie jest. Nie pobił bowiem światowego rekordu, który sam zresztą ustanowił. Tym razem jednak zabrakło mu 5 metrów i 97 centymetrów.
Organizatorzy nie ukrywają powodów, dla których stworzyli konkurs. "To jedyne takie czas i miejsce, gdzie możesz w pełni wyładować złość na te małe urządzenia. I jeszcze dostaniesz za to nagrodę". Jaką? Tego nie zdradzają. Jedno jest pewne. Na pewno nie jest nią nowy telefon.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|