Ma ponad 30 metrów i małe szanse, by doczekać zimy. "Titanic 2" powstał w przydomowym ogródku entuzjasty statków morskich Stana Frasera. Brytyjczyk przez sześć lat budował replikę okrętu, a teraz będzie musiał ją zniszczyć.
Mieszkaniec brytyjskiego Iverness nie zadbał o plany budowlane, a teraz żałuje. Jeżeli władze miasta nie wystawią mu pozwolenia ze wsteczną datą, będzie musiał rozebrać statek.
Cały problem polega na tym, że model nie powstał z kartonowego zestawu "Mały Technik", tylko z drewna. Dla władz to karygodne niedopatrzenie.
Szkoda, bo niedługo ogrodowy Titanic miała ozdobić potężna syrena i girlandy świecących lampek.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl