Ciekawe, czy kangurzyca z Kubusia Puchatka brałaby pigułkę antykoncepcyjną, jaką jej żywym koleżankom podadzą australijscy naukowcy. Na próbę środek testować będą kangury żyjące wokół Canberry. Mnożą się tam jak króliki w klatce i od tego skaczącego po drogach problemu głowa mieszkańców Antypodów boli coraz bardziej.
Bajkowa koleżanka Puchatka ma jedno małe i jest matką odpowiedzialną. Kangurzyce w Australii zachowują się natomiast, jakby ich gatunek miał lada moment zniknąć. Produkcja dzieci odbywa się niemal taśmowo! Stąd pomysł naukowców, by podawać im, ukryte w jedzeniu, środki antykoncepcyjne.
O wiele lepsze to i bardziej ludzkie niż zabijanie milionów zwierząt w czasie corocznych rzezi, zwanych czasem polowaniami. Canberrę wybrano też nie bez powodu. Na kilometr kwadratowy przypada tam pół tysiąca zwierząt. Średnia dla ludzi to... dwie i pół osoby.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl