Dziennik Gazeta Prawana logo

Mąż Britney Spears ośmieszył się

12 października 2007, 11:29
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kevin Federline, znany światu jako mąż Britney Spears, próbował wyjść z cienia swej żony i zostać sławnym raperem. No i prawie się udało. Nagrania z jego występem są przebojem w internecie. Tyle że komentarze do nich są mało pochlebne.

"On śpiewa gorzej niż Mandaryna" - takie opinie polskich internautów można znaleźć w sieci. A raperzy także nie zostawiają na Kevinie suchej nitki. "On jest jak bardzo kiepski dowcip. Nigdy nie będzie nikim więcej niż mężem swej żony. Najgorsze jest, że on tego nie rozumie" - śmieje się Elliot Wilson, redaktor naczelny hiphopowego magazynu "XXL".

Nic dziwnego, bo gdy ktoś śpiewa: "Nie nienawidźcie mnie, bo jestem supergwiazdą, nie bójcie się mnie, bo jestem mężem gwiazdy. Jestem taki jak wy" - to raczej ciężko mu będzie podbić świat.

Jednak najgorsze dopiero przed nami. Federline grozi, że w październiku w sklepach pojawi się jego debiutancki album.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj