Zawiedli się poszukiwacze UFO. Już mieli nadzieję, że kręgi na polach pod Ełkiem są robotą kosmitów, ale radość zepsuli im studenci z Białegostoku. W internecie przyznali się, że to oni buszowali w zbożu.
W Ełku już pojawili się poszukiwacze zielonych ludków i psychotronicy. Ci ostatni liczyli, że za połamane zboże odpowiada czynnik parapsychiczny. Ale strasznie się rozczarowali...
Na stronie internetowej do podszywania się pod UFO przyznali się białostoccy studenci. Opisali, jak przy pomocy deseczki i linki od żaglówki ugniatali kłosy, tak by wzorek przypominał z góry robotę ufoludków. Zrobili to na tyle wiarygodnie, że wciąż niewielu ufologów im wierzy. Ale na dowód, że kręgi nie są efektem pozaziemskiej ingerencji, młodzież opublikowała zdjęcia, dokumentując swoje działania krok po kroku.
Czyżby w Wylatowie, czyli polskiej stolicy kosmicznych kręgów, też działali nicponie z uniwerku?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl