Hollywoodzka gwiazda Gwyneth Paltrow pod niebiosa wychwala samotne matki, bo... sama ma nianie, sprzątaczkę i męża pod ręką, który pomaga jej w wychowywaniu dwójki pociech. Aktorka nie wyobraża sobie, by sama miała zmieniać prześcieradła i czyścić toalety.
Paltrow jest wystarczająco bogata, by poświęcić się swoim dzieciom i zawiesić na jakiś czas karierę filmową. Ale przyznała, że i tak jest jej ciężko - mimo tylu pomagierów.
"Nie wiem, jak samotne matki mogą mieć więcej niż jedno dziecko, nie mając do nich pomocy" - wyznała Paltrow. "Zdejmuję kapelusz... nie! Całe ubranie przed samotnymi matkami" - dodała.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|