Po dobrych kilku latach spędzonych w Polsacie wydawało się, że główny gwiazdor tej stacji doczeka tam emerytury. Był w końcu dźwignią lekko przygniecionego przez TVN i TVP - Polsatu.
A tu niespodzianka. Kuba nie zdążył się zestarzeć i już miał dość dźwigania "słonecznej telewizji". Przechodzi do konkurencji - TVN. A że stacja notowania ma bardzo dobre i ciągle idzie w górę, pewnie dostał tu lepszą gażę i "warunki do rozwoju".
Plotki o tym, że w Polsacie Kubie źle się wiodło, krążyły od pewnego czasu. Już podczas wakacyjnego festiwalu stacji "Top trendy" doszło między nim a szefami telewizji do, powiedzmy, małych spięć. Wojewódzki miał poprowadzić imprezę, ale wywindował gażę i żądał tak odjechanego scenariusza dla konferansjera, że Polsat z niego zrezygnował.