Agnieszka Frykowska mecenasem sztuki? Dziwne? Trochę. Bo raczej przyzwyczailiśmy się, że jej działalność dla dobra sztuki, to rozbierane sesje - w tym dla naszej piłkarskiej reprezentacji. No i wkład do polskiej kinematografii, czyli uprawianie seksu przed milionami widzów w "Big Brotherze". Jak się okazuje "Frytka" znalazła sobie jednak nowy cel - zostanie sponsorem. I to nie byle kogo, bo samej Edyty Górniak.
Wszystko przez fascynację do piosenkarki. Frykowska uważa, że Edyta Górniak jest genialna i należy do światowej czołówki. Dlatego z zapartym tchem śledzi karierę diwy polskiej piosenki. I przyznaje, że czuje niedosyt - w jej teledyskach. Smuci ją, że tak wielka gwiazda nagrywa tak mało klipów i zapowiada, że jak tylko dostanie trzy miliony dolarów spadku, to sfinansuje teledysk swojej idolki.
Hojne serce Agnieszka odziedziczyła po dziadku - Wojciechu. Przyjaciel Romana Polańskiego, również pomagał artystom, więc "Frytka" będzie konynuować rodzinną
tradycję.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|