Dziennik Gazeta Prawana logo

Pijany Rod Steward fałszował w knajpie

13 października 2007, 16:51
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Rod Steward pokazał prawdziwe oblicze po kilku butelkach wina. W jednej z włoskich restauracji, w której jadł obiad z rodziną, postanowił dać ekskluzywny, przez nikogo niezamawiany koncert. Ale zaczął tak fałszować, że pozostali goście musieli prosić obsługę o pomoc.
"Nagle na sali zrobiło się zamieszanie i ktoś zaczął głośno śpiewać piosenki Roda Stewarda. Nie dało się tego słuchać, bo ten ktoś potwornie fałszował" - mówili potem pracownicy restauracji. Jakież było ich zdziwienie, gdy okazało się, że pijacki śpiew wychodzi z gardła... samego Roda Stewarda.

Kelnerzy musieli przepraszać gości za zachowanie piosenkarza, a ci - albo śmiali się pod nosem, albo obserwowali niecodzienne widowisko, wyraźnie zniesmaczeni.

Również partnerka Roda, Penny Lancaster, nie była zachwycona jego występem. Na początku próbowała go uspokoić. W końcu wyprowadziła z restauracji.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj