Dziennik Gazeta Prawana logo

Japończyk dzwonił 40 tysięcy razy, bo telefonistki były miłe

13 października 2007, 16:50
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Pewien Japończyk wylądował w areszcie za miłość do telefonistek jednej z firm telekomunikacyjnych. Te  odrzucały jego uczucie. Dlaczego? Przesadził z wylewnością. W ciągu czterech miesięcy zadzwonił do nich... prawie 40 tysięcy razy.

Kenji Sasaki potrafił dziennie zadzwonić nawet 900 razy! Telefonistki były już tym tak zmęczone, że wezwały policję. Ta nie miała większego problemu z identyfikacją natręta. Okazało się bowiem, że wydzwaniał z własnej komórki. Szybko znalazł się też na adoratora odpowiedni paragraf. Został aresztowany za dezorganizację pracy firmy. A w Japonii to nie do pomyślenia.

Dlaczego Sasaki wydzwaniał? Tłumaczy, że raz miał pretensje do ich usług. Pani, która załatwiała jego sprawę, była jednak niespotykanie miła. "Musiałem usłyszeć ją znowu" - dodał.

I znowu, znowu, znowu...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj