Amerykańska aktorka Kate Beckinsale lubi seks, jak - cytując znaną panią poseł - koń owies. I choć jest ze swoim mężem Lenem Wisemanem od dwóch lat, ciągle nie ma dosyć! I nic dziwnego. Właśnie wyznała, że co jakiś czas urozmaicają sobie igraszki. Zainstalowali w sypialni kamery.
Na pomysł zamontowania kamerek wpadł Len. Nagie zabawy z żoną spodobały mu się od czasu, gdy ona zaczęła go zabawiać na odległość przez... kamerkę internetową. I tak się zaczęło.
"Ciągle czuję niedosyt" - wyznała aktorka. "Nie możemy się sobą nacieszyć. Nie pozwoliliśmy sobie na lenistwo, jeśli chodzi o seks. Ta część naszego małżeństwa jest bardzo żywa" - mówi zuchwale Beckinsale. I dodaje z radością, że ich życie erotyczne jest tak udane głównie dlatego, że mąż wciąż prawi jej komplementy.
Pytanie tylko, kiedy oprócz niego zobaczą efekty tej pracy... wszyscy internauci.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl