Cole Marsolek z amerykańskiego miasteczka Menomonie ma dopiero 22 miesiące. I choć jest jeszcze w wieku mocno pacholęcym, już nie wystarcza mu beztroskie pluskanie się w plastikowej wanience. Właśnie wziął... pierwszą lekcję na nartach wodnych.
I ani razu się nie przewrócił! "On to po prostu kocha" - mówi jego mama Lissa. I dodaje z dumą, że synek ma ten sport we krwi. "Ja zaczynałam,
jak miałam 3 latka" - wspomina Lissa.
Dzieciak nawet nie umie jeszcze zbyt dobrze mówić, ale nauczył się już podstawowych określeń. "Umie powiedzieć: poproszę nartę, wywrotka i no to jedziemy. Oszalał na tym
punkcie!" - cieszy się matka chłopca.
Państwo Marsolek mają też 5-miesięczną córeczkę Kinsey. Ona jak na razie nie złapała jeszcze narciarskiego bakcyla.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|