To piwko jest na pewno dobrze schłodzone. W końcu jest produkowane z topniejącego lodu z samego koła podbiegunowego. Taki złocisty napój wytwarzają Eskimosi z Grenlandii. Prowadzą pierwszy na świecie browar, który wykorzystuje wodę z lodowca. I chcą podzielić się swoim specjałem z całym światem.
Eskimosi planują podbić rynek niemiecki i amerykański. Na razie piwo z topniejącego lodu jest butelkowane w Niemczech, a potem trafia do sklepów i barów w Danii. Duńscy smakosze chwalą jego walory. Jak mówią, ma wyjątkowo delikatny smak.
Pół litra tego napoju kosztuje 5 euro, czyli ok. 20 zł. Nie jest więc najtańsze. Piwowarzy z Grenlandii podkreślają, że pokrywa lodowa ma co najmniej dwa tysiące lat. Dlatego woda, która z niej pochodzi, jest krystalicznie czysta i wolna od minerałów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|