Polacy to już stali bywalcy królewskich imprez. "To już 50. zaproszenie od królowej" - mówi Kamila Wiśniewska-Gałka, szefowa firmy. "Obsługiwaliśmy wszystkie lunche, które królowa urządzała dla swoich poddanych, dla członków parlamentu i imprezy dla klubów członkowskich, którym przewodzi jako patron" - wspomina restauratorka.
Niestety, w jadłospisie jeszcze nie znalazł się tradycyjny polski bigos. Więc co? "Najchętniej zajada się kurczakiem nadziewanym selerem naciowym i żółtym serem lub baraniną w sosie własnym i parzonym szpinakiem" - tłumaczy Wiśniewska-Gałka. Na przystawkę najczęściej podają Elżbiecie II łososia szkockiego, a na deser krem z białej czekolady. Podobno monarchini niebywale zasmakowała parzona przez Polaków herbata!