75-letni londyńczyk William Lyttle został wyrzucony z domu za... przedziwne hobby. Przez 40 lat kopał tunel pod swoim domem. Na tyle skutecznie, że dokopał się pod ulicę. Jego praca wyszła na jaw, gdy droga zaczęła się zapadać.
Człowiek-kret, bo taki przydomek nadała Lyttle'owi brytyjska prasa, wykopał 18 metrów tunelu. "Szczęśliwie kopał przed domem, a nie za. Tam jeździ miejski autobus. Bez katastrofy by się nie obyło" - mówi z ulgą Philip Wilman z urzędu miejskiego.
Za karę Lyttle musi mieszkać w dość obskurnym hotelu, za który płaci miasto. Pomieszka tam do czasu, aż skutki jego dziwnych zainteresowań zostaną załatane. Po co jednak to robił? Odpowiedzi na to pytanie nie potrafił dać nawet sam człowiek-kret. Czyżby poczuł zew natury?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|