Prezydenckie nogi to bardzo wrażliwa część ciała. Najpierw nasz były przywódca Aleksander Kwaśniewski cierpiał na ból goleni, a teraz z nogami ma kłopot prezydent USA George Bush. Potknął się, gdy wychodził z samolotu i cudem uchronił się przed sturlaniem się po schodkach.
Bycie prezydentem USA jest niebezpieczne. Teraz Bush mało nie połamał nóg. Gdyby nie chwycił się mocno barierek, to jego przeciwnicy znów wyliby ze śmiechu, widząc kolejne potknięcie prezydenta. George Bush wpadł już jadąc rowerem na policjanta, potem zadławił się precelkiem, spadł z kanapy i podbił sobie oko.
Jedno jest pewne, gdy Bush odejdzie już z Białego Domu ma zagwarantowaną karierę w Hollywood. Będzie godnym następcą Charliego Chaplina.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|