To była chwila nagiej prawdy. Ona - Paris Hilton - naga, on - jej były facet - nagi. Oboje kochają się na ekranie. Mowa o filmie porno "One Night in Paris", który w zemście kochanek Hiltonówny pokazał światu. W końcu obejrzała go główna aktorka. Uczucia miała delikatnie mówiąc... mieszane.
Przed Paris film widziały miliony, bo eks-chłopak Rick Salomon umieścił go w internecie. Nie ma się więc co dziwić tremie, jaką przeżywała Hiltonówna, gdy zabierała się do oglądania słynnego erotyku ze sobą w roli głównej.
Na odwagę zdobyła się w gronie dwójki znajomych pewnego wieczoru w Australii. Zaczęli rozmawiać o cudzych porno-produkcjach. Nagle Paris chwyciła za laptopa, znalazła w Google film i zaczęli seans. Jak mówi jej koleżanka, Hiltonówna przez cały czas ukrywała swoje zdenerwowanie pod płaszczykiem nerwowego uśmiechu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|