Piosenkarz Boy George już niedługo pojawi się na ulicach Nowego Jorku z... worem na śmieci. Za posiadanie narkotyków będzie musiał sprzątać ulice "stolicy świata".
Nie będzie tłumaczenia, że upał, że brudna robota, czy że jest gwiazdą. 14 sierpnia Boy George ruszy do roboty przyodziany w gumowe rękawice, ze szpachelką i plastikowym workiem w rękach. Popracuje w plenerze pięć dni. Potwierdziła to już jego rzeczniczka.
Sam się doigrał. W październiku naćpany zadzwonił po policję. Twierdził, że ktoś chce okraść jego apartament. Okazało się, że coś mu się ubzdurało. Ale policja zauważyła, że były wokalista Culture Club ma "w czubie" i postanowiła przeszukać mieszkanie. W jednej z szuflad leżało spore zawiniątko z kokainą. Sędzia wlepił artyście mandat na kilka tysięcy dolarów i stwierdził, że piosenkarz musi popracować społecznie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz