Piosenkarka Christina Aguilera i jej mąż Jordan Bratman są zepsuci do szpiku kości. Właśnie się przyznali, że najbardziej podnieca ich seks w miejscach publicznych. A szczególnie w londyńskich klubach!
Ostatnio zostali przyłapani - dziwnie ubawieni i z rumieńcami na twarzy - gdy wychodzili z prywatnego pokoiku w klubie Movida. Kilka dni wcześniej zabawiali się w dyskotece Cuckoo. Christina informowała wszystkich, że wraz z mężem obchodzi miodowy miesiąc. "To był wyjątkowy pokój. Ale nie powiem, co robiliśmy" - przyznała dziwnie zawstydzona.
Teraz to się wstydzi, a wcześniej? Oj, powinna się zastanowić... Bo czy to tylko urozmaicanie związku, czy już znudzenie zwykłym małżeńskim życiem?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz