Artyści i modele z dumą podkreślają, że to oni, a nie tatuatorzy, tworzą prawdziwą sztukę. Dla nich nie ma różnicy, czy malują na płótnie, czy na ciele. Farbami są w stanie wyczarować magiczne obrazy. A jeśli komuś się znudzi to, co mu wyczarowano pędzelkiem, może sobie malunek zmyć i szybciutko pobiec po nowy.
W ten weekend festiwal odwiedziło aż 3 tysiące gości. Wielu widzów odstraszyła temperatura. Bo, by mieć wymalowaną skórę, trzeba przez kilka godzin siedzieć nieruchomo i czekać, aż artysta skończy obraz. W tym roku największym powodzeniem cieszyły się malowidła w stylu egipskim i nawiązujące do żywiołów.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
