Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemiecki festiwal malowanych ciał

12 października 2007, 13:28
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Piękne elfy, zrywające się do lotu smoki i kwiaty. Takie obrazy potrafią wyczarować na skórze mistrzowie malowania ciał. Ich dzieła można podziwiać na niemieckim festiwalu w Ingelheim.

Artyści i modele z dumą podkreślają, że to oni, a nie tatuatorzy, tworzą prawdziwą sztukę. Dla nich nie ma różnicy, czy malują na płótnie, czy na ciele. Farbami są w stanie wyczarować magiczne obrazy. A jeśli komuś się znudzi to, co mu wyczarowano pędzelkiem, może sobie malunek zmyć i szybciutko pobiec po nowy.

W ten weekend festiwal odwiedziło aż 3 tysiące gości. Wielu widzów odstraszyła temperatura. Bo, by mieć wymalowaną skórę, trzeba przez kilka godzin siedzieć nieruchomo i czekać, aż artysta skończy obraz. W tym roku największym powodzeniem cieszyły się malowidła w stylu egipskim i nawiązujące do żywiołów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj