Emeryt hodował w ogródku pszczoły. Zabrał z ula plastry miodu i powiesił u siebie w pokoju. Chciał potem spokojnie zebrać miód do słoiczków. Wtedy się zaczęło. Przez okno wleciał potężny rój os. Owady momentalnie obsiadły plastry, a reszta krążyła, czekając na swoją kolej. Emeryt próbował z nimi walczyć klapką na muchy. Ale nie miał szans. Z krzykiem zaczął wzywać pomocy.
Z osami nie mogli nawet sobie poradzić doświadczeni strażacy. Wezwali na pomoc tępicieli insektów. Ci w ciągu kilku godzin poradzili sobie z owadami i staruszek mógł wreszcie wrócić do pokoju. Na szczęście nic mu się nie stało. Tylko dziadek sam jest teraz zły jak osa, bo owady wyżarły mu cały miód.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
