Axel Rose ma pecha. Przed końcem koncertu w Londynie sanitariusze znieśli ze sceny wokalistę Guns N'Roses. Artysta źle się poczuł. Teraz leży w szpitalu.
Koncert dokończył za niego Sebastian Bach i zaśpiewał jeszcze tylko dwa kawałki: "Night Train" i "Paradise City".
To już nie pierwszy wypadek Axla podczas tej trasy koncertowej. Najpierw po występie w Sztokholmie wylądował w więzieniu, bo pijany demolował hotel. Potem na koncercie w Newcastle "fani" obrzucili go butelkami.
Dlatego trudno powiedzieć, czy wypadek w Londynie to było zwykłe omdlenie, czy ciąg dalszy pechowych wydarzeń.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|