Dziennik Gazeta Prawana logo

Po pijanemu wjechały w bramę premiera Indii

12 października 2007, 11:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Dwie indyjskie stewardessy strasznie chciały spotkać się z premierem Indii. I prawie im się udało! Wjechały nawet, w towarzystwie telewizyjnych kamer, w bramę posiadłości premiera Manmohana Singha w New Delhi. Dosłownie...

Obydwie dziewczyny były kompletnie pijane. Gdy wytoczyły się z samochodu, zaczęły słać dziennikarzom buziaki. A pytane, czemu rozbiły się o bramę premiera, odpowiedziały krótko: dla żartu. "Prosiłyśmy o spotkanie, a premier nas wpuścił" - bełkotały, śmiejąc się głupkowato.

Nie do śmiechu było jednak ochronie premiera. W momencie gdy samochód uderzył w bramę, ochroniarze zesztywnieli i wyciągnęli broń. Nie na żarty przestraszyli się, że to atak terrorystyczny. Singh jest bowiem głównym celem islamskich bojówkarzy walczących o niepodległość jednego z indyjskich regionów - Kaszmiru. Dziewczyny też się długo nie pośmieją. Policja postawiła im już kilkanaście zarzutów - od jazdy po pijanemu do ataku na premiera włącznie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj