Wydawałoby się, że to tylko plotki amerykańskich brukowców. Ale nie. Rewelacje "New York Daily News" potwierdziła rzeczniczka Madonny. I dodała jeszcze, że każda deska musi pachnieć nowością i być zawinięta w plastik. "Jest wielu szaleńców, którzy chcieliby taką zdobycz sprzedać w internecie" - powiedziała z rozbrajającą szczerością Liz Rosenberg. "Mogliby na tym zbić fortunę" - dodała.
Rzeczniczka piosenkarki nie potrafiła odpowiedzieć tylko na jedno pytanie. Czy Madonna sama demontuje klozet, czy ktoś jej w tym pomaga? "Nie wiem. Ale jestem pewna, że znalazłoby się wielu ochotników" - ucina Rosenberg.
Trzeba przyznać, że Madonna zachowuje się jak pies ogrodnika. Sama deski pewnie nie sprzeda, a innym też nie da zarobić. Ech, ci bogacze...