Kilku Francuzów chciało pobić specyficzny rekord. Zamiast tego trafili za kratki, bo policja nie doceniła ich osiągnięcia. O co chodziło? O najdłuższego papierosa z marihuaną na świecie. Miał osiągnąć 112 centymetrów.
Byli już blisko. Ktoś jednak zdradził kryjówkę niedoszłych rekordzistów. Gdy wpadli żandarmi, joint mierzył już blisko metr. Na papierosa-giganta zużyli ponad 70 działek marihuany.
Skąd taki pomysł? "Nie mam pojęcia. Zazwyczaj takie pomysły wpadają do głowy już po wypaleniu sporych ilości tego marihuany" - wytłumaczył jeden z policjantów biorących udział w akcji. Wiadomo na razie tylko jedno. Idioci chcieli swój wyczyn sfotografować i umieścić na jednej ze stron internetowych. Już im się nie uda. Czekają właśnie na wyrok sądu za posiadanie narkotyków.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl