Tak gorąco, a on wyszedł na wycieczkę. Wystarczyło otwarte okno i półmetrowy legwan zielony czmychnął swemu hodowcy. A potem narobił sporego zamieszania na ulicach Ciechanowa.
Przechodnie omijali jaszczura szerokim łukiem, kierowcy na jego widok trąbili i zatrzymywali się, a on spokojnie maszerował chodnikiem. I zwiedziłby pewnie cały Ciechanów, gdyby nie przeszkodzili mu w tym strażacy. Wyskoczyli zza rogu i schwytali go w sieć.
A zupełnie niepotrzebnie. Legwan żywi się liśćmi, kwiatami i owocami. Czasem przegryzie sobie muchę. Na pewno nikomu nie zrobiłby krzywdy, choć wygląda jak miniaturowy smok z bajek dla dzieci.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|