To był niewyspany i w dodatku pijany złodziej. Wybił szybę w napotkanym peugeocie, wszedł do środka i już miał się zabrać do przewodów, gdy nagle... zasnął. Jego błogi sen przerwali policjanci. Wszystko to działo się w biały dzień i w środku miasta Buska-Zdrój.
Zaspanego złodzieja funkcjonariusze natychmiast wyprowadzili z samochodu. Zakuli w kajdanki i sprawdzili alkomatem. Okazało się, że jego mocny i nagły sen był skutkiem nie tylko zmęczenia, ale i solidnego picia przed włamem. Złodziej miał ponad dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl