Oryginalny sposób poparcia kobiet wybrał nowozelandzki prawnik. W trakcie pracy nosi... spódnicę do kostek, koronkowe pończochy i diamentową broszkę. Przebierając się w kobiecy strój, protestuje przeciw męskiej dominacji w prawniczym świecie.
Spore było zaskoczenie sądu, gdy Rob Moodie, były sekretarz związku zawodowego nowozelandzkiej policji, pojawił się na kolejnej rozprawie w niebieskim żakiecie.
"Nie zgadzam się na męskie kolesiostwo, które dominuje podczas prac sądu i od dzisiaj ubierać się będę jedynie w kobiece ciuszki" - wyjaśnił Moodie. Obiecał przy tym, że im więcej szowinizmu będzie czuł wokół siebie, tym bardziej kobiecy stanie się jego strój. Sprzeciw mężczyzny wzbudziło podejście prowadzących sprawę wypadku budowlanego.
Na co dzień Moodie jest szczęśliwym mężem i ojcem trójki dzieci. Jak sam przyznaje, od zawsze czuł w sobie duży pierwiastek kobiecy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl