Dziennik Gazeta Prawana logo

Stał się sławny przez maila

13 października 2007, 16:49
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Twój uśmiech sprawia, że czas staje w miejscu" - napisał w mailu Joseph Dobbie do dziewczyny poznanej na imprezie. I wtedy zaczęły się jego kłopoty. Adresatka zamiast odpisać uwodzicielowi, przesłała elektroniczny list dalej. I tak pocztą pantoflową szedł on dalej i dalej. Aż w końcu stał się sławny w całej sieci.

Chłopak musiał być czerwony z wściekłości. Otworzył się przed niejaką Kate Winsall, przeprosił za swoje pijaństwo na imprezie i powiedział, że chce się teraz zrehabilitować w jej oczach, zapraszając ją na kawę. A ona niewzruszona na te zaloty, przesłała maila do swojej siostry z dopiskiem "spotkałam tego faceta w sobotę".

Siostra przesłała go do swoich znajomych, ci dalej i mail zaczął żyć własnym życiem. W efekcie nieszczęsny zalotnik był zasypywany setkami e-maili i telefonów, nawet z Afryki, Australii i USA.

W końcu historia jego wyznań w sieci znalazła się też w telewizji BBC News. A mężczyzna poczuł się tak przytłoczony sławą, że musiał zmienić numery telefonów - stacjonarnego i komórki. Przestał także wysyłać maile.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj