Rozwiązanie tymczasem okazało się prozaiczne. Te malutkie, pięciocentymetrowe rybki wyssało z pobliskich rzek mini-tornado. Było ono tak silne, że zwierzątka przeleciały kilkaset metrów i spadły na drogi w Mannie. Tam część mieszkańców uznała to za cud. Jednak wkrótce meteorolodzy i naukowcy wyjaśnili to dziwne zjawisko i ludzie się uspokoili.
Kilku przedsiębiorczych Hindusów zebrało rybki do słoików. Teraz pewnie będą je sprzedawać turystom jako miejscową atrakcję - "ryby, które spadły z nieba".
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
