Mieszkańcy indyjskiej wioski Manna nie mogli uwierzyć swym oczom, gdy zobaczyli spadające z nieba rybki. Niektórzy klękali, modląc się do hinduskich bogów.
Rozwiązanie tymczasem okazało się prozaiczne. Te malutkie, pięciocentymetrowe rybki wyssało z pobliskich rzek mini-tornado. Było ono tak silne, że zwierzątka przeleciały kilkaset metrów i spadły na drogi w Mannie. Tam część mieszkańców uznała to za cud. Jednak wkrótce meteorolodzy i naukowcy wyjaśnili to dziwne zjawisko i ludzie się uspokoili.
Kilku przedsiębiorczych Hindusów zebrało rybki do słoików. Teraz pewnie będą je sprzedawać turystom jako miejscową atrakcję - "ryby, które spadły z nieba".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane