Samorządowcy znad Balatonu rozsyłają e-maile z odnośnikiem do filmu zachęcającego do wakacji nad jeziorem. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że bohaterem kreskówki jest żonaty mężczyzna, który zdradza żonę z poznaną właśnie dziewczyną. Niezwykła reklamówka ma zachęcić turystów do spędzania urlopu na Węgrzech.
Wakacyjny wypad nad Balaton był przed laty jedną z niewielu turystycznych rozkoszy, na które stać było przeciętnego Polaka czy Niemca z NRD. Europa Wschodnia jeździła nad węgierskie jezioro i cieszyła się, że może odpocząć, nie wydając cennych dewiz. Gdy Zachód się dla nas otworzył, plażowicze znad Balatonu uciekli do Hiszpanii i Włoch.
Ciekawe czy szansa na skok w bok skłoni do zmiany tej mody? Każdy może wyrobić sobie zdanie, zaglądając na stronę abalatoninyar.fw.hu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|