Wszystkie niezaobrączkowane pary odetchnęły z ulgą! Po ponad dwustu latach zakazu mieszkania razem bez ślubu, w Północnej Karolinie można już legalnie żyć na kocią łapę. Sąd uznał, że zakaz był niezgodny z amerykańską konstytucją, która w końcu broni wolności.
Ale gdyby nie pewna pracownica biura szeryfa, pary żyjące w nieformalnych związkach pewnie dalej byłyby dyskryminowane.
Kobieta zatrudniona u szeryfa, pod jego bokiem łamała obowiązujące w stanie prawo. Mieszkała ze swoim chłopakiem bez ślubu. Bo było jej tak wygodnie. I pewnie żyłaby sobie tak długie
lata, ale ktoś "przychylny" doniósł na nią do szefa. Efekt był natychmiastowy. Została zwolniona z pracy.
Postanowiła jednak walczyć o swoje prawo do życia na "kocią łapę" i sprawę oddała w ręce sądu. I wygrała. Dla siebie i innych "nowoczesnych" par. Pary bez ślubu mają jeszcze pole do popisu na Florydzie, w Michigan, Mississippi, Północnej Dakocie i Wirginii. Bo w tych stanach zakaz życia w nieformalnym związku ciągle obowiązuje.
Postanowiła jednak walczyć o swoje prawo do życia na "kocią łapę" i sprawę oddała w ręce sądu. I wygrała. Dla siebie i innych "nowoczesnych" par. Pary bez ślubu mają jeszcze pole do popisu na Florydzie, w Michigan, Mississippi, Północnej Dakocie i Wirginii. Bo w tych stanach zakaz życia w nieformalnym związku ciągle obowiązuje.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|