Osobne sypialnie? To wcale nie takie głupie rozwiązanie. Tym bardziej, że dzielenie łóżka z ukochanym czy ukochaną obniża inteligencję i źle wpływa na nasz sen. Nawet jeśli przed zaśnięciem nie dochodzi do seksu! - pokazały badania naukowców z uniwersytetu w Wiedniu. Jak przy każdej okazji, tak i tu potwierdza się zasada: mężczyźni są z Marsa, a kobiety z Wenus.
Bo i w kwestii zasypiania są wyraźne różnice między płcią piękną a tą - powiedzmy - mniej piękną. Faceci twierdzą, że z partnerką
śpi im się lepiej. A kobiety przeciwnie. Wolą spotkać się z panami w łóżku na chwilę, a potem rozwalić się swobodnie w pościeli.
W rzeczywistości jednak fakty są takie, że wspólne spanie źle działa na obie płcie. Przebadano osiem bezdzietnych par żyjących w
nieformalnych związkach. Dzielenie łóżka z bliską osobą kończyło się u obojga jednakowo. Niewyspaniem. U panów podnosił się wtedy poziom hormonów stresu. A
gdy następnego dnia robiono im proste testy na inteligencję, kiepsko w nich wypadali. Paniom wprawdzie udawało się zasnąć głębiej niż mężczyznom, ale z kolei słabiej pamiętały, co im
się śniło w porównaniu z tym, jak spały osobno.
Wiadomo za to, co korzystnie wpływa na pamięć snów u facetów - seks! Gdy przed zaśnięciem się kochają, rano doskonale
odtwarzają swoje sny.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|