W sukurs przychodzą programy antywirusowe i firewall'e, z polskiego zwane zaporami ogniowymi lub ogniomurkami. Są one dziś czymś niezbędnym dla każdego szanującego się internauty. Dobrze jeżeli poświęcimy chwilę na opanowanie wszystkich jego funkcji. Te lepsze zwykle są bardziej wymagające. Dla nieznających komputerowego slangu ułatwieniem na pewno będą programy w polskich wersjach językowych.
O ile zapory ogniowe zatrzymają hakerów, przed wirusami chronić musi osobny program. Tych na rynku też jak ulęgałek. Co więcej, trzeba instalować każdą nową "łatkę" wypuszczoną przez twórców naszego antywirusa. Te łatki to konsekwencja stałych zmagań hakerów ze specami od bezpieczeństwa. Co chwilę pojawiają się nowe wirusy, więc co chwilę trzeba nasz program uaktualniać.
Więcej o sposobach zabezpieczenia naszych danych w dzisiejszym DZIENNIKU.