Dziennik Gazeta Prawana logo

Odstresuj się na wakacjach w... klasztorze

13 października 2007, 15:46
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jak najlepiej odpocząć po roku ciężkiej pracy? Majorka, Tahiti czy Hawaje nie wchodzą w grę. DZIENNIK pisze, że Polacy szturmują... klasztory. Tam przez miesiąc życia według ciężkiej zakonnej reguły odrywają się od pracy i zapominają o problemach dnia codziennego.

Surowa dyscyplina, nakazy milczenia i fizyczna praca nie przeraża ani biznesmenów, ani lekarzy. Dla złapania oddechu gotowi są nawet rozstać się z laptopem i komórką. Wstaną nawet o piątej rano i przez cały dzień nie będą się odzywać. A zakonnicy przyjmują wszystkich z otwartymi ramionami. Ich nie obchodzi, czy ktoś jest wziętym chirurgiem, czy prowadzi malutki sklepik. Jeśli tylko potrafi się przystosować do zasad i... zapłaci za pobyt.

Doba kosztuje zwykle około 40 zł. Jednak wiele osób płaci większe stawki, by opłacić pobyt biedniejszym gościom klasztoru. Jednak zdobyć miejsce wśród zakonników nie jest łatwo. Wszystkie terminy do września są już zarezerwowane - czytamy w DZIENNIKU. Bo biznesmeni wiedzą, że nie ma nic cenniejszego niż spokój ducha i oderwanie się od codziennego życia. A po urlopie trzeba na nowo rzucić się w wir zajęć.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj