Dziennik Gazeta Prawana logo

Miliardy marchewek z kodem kreskowym

13 października 2007, 15:37
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
To dopiero wyzwanie! Nie dość, że władze Chin mają ręce pełne roboty przy śledzeniu każdego z miliarda trzystu milionów własnych obywateli, to jeszcze dojdzie im śledzenie... każdej główki sałaty, marchewki i strączka groszku. Szaleńczy pomysł zaindeksowania każdego warzywa wyprodukowanego przez chłopów z Państwa Środka narodził się w głowach włodarzy w chińskim komitecie olimpijskim.

Chińczycy chcą, żeby każde warzywo, które okaże się zepsute i zaszkodzi czyjemuś zdrowiu w czasie olimpiady, mogło być namierzone. Kod kreskowy, na przykład na marchewce, ma doprowadzić do rolnika, który ją wyprodukował.

Specjalne centra badania warzyw mają sprawdzić każde warzywo i zdecydować, czy nadaje się dla olimpijskich kuchni. Więc choć sam pomysł wydaje się być uzasadniony, to jego wykonanie jest czystą fikcją. Bo jakim sposobem weryfikację ma przechodzić codzienna dawka witamin o wadze pięciu tysięcy ton?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj